|
|
![]() Gdzieś podczas przeprowadzki na inny komputer zginęło mi kilka katalogów ze starymi zdjęciami. Chciałem do nich wrócić, pamiętam, że zgrywałem, nigdzie nie mogę znaleźć. Może to znak, żeby jednak nie wracać. Mimo wszystko bawię się w Sherlocka Holmesa zaintrygowany chyba bardziej samą zagadką, niż tymi kilkoma obrazami, jednocześnie wrzucając to, co ocalało.
kom/ 4
|
![]() Kto ważniejszy – Kaczyński czy Tusk, dlaczego ten drugi zrezygnował ze startu w wyborach prezydenckich, kto maczał palce w aferze hazardowej, kto ustalał skład komisji w tej sprawie – to pytania stale obecne w telewizyjnych newsach. Atencja, z jaką się o tym mówi sprawia, że dla wielu to kwestie najważniejsze wypełniające ich myśli i grafik codziennych czynności.
Wyjmując to zdjęcie uśmiechnąłem się z przekąsem, bo kto dziś pamięta Leppera, Wierzejskiego czy choćby samego Romana, o którego była bitwa w narodzie, kiedy ustalał zestaw książek do poczytania przez dzieci w szkole.
kom/ 11
|
WROCŁAW, gazeta już nie wychodzi, ale dni nadal bywają radosne
kom/ 5
|
WROCŁAW
kom/ 7
|
|
Zawsze chciałem mieć obiektyw szerokokątny. Im szerszy, tym lepszy. Szerokie są profi, pstrykają nimi najlepsi reporterzy i tak jak będąc w sklepie foto bez specjalnego zainteresowania mijałem gablotki z długim szkłem czy nawet standardem, tak dochodząc do szerokich przyklejałem się do szyby i mogłem tak trwać bardzo długo.
Kiedy miałem już sensowny aparat, byłem wniebowzięty gdy udało mi się do niego dokupić superszerokokątny zoom sigma 10-20. Pstrykałem cały czas na najkrótszej ogniskowej. Czytałem też sporo na temat stylu moich ulubionych fotografów i nadziwić się nie mogłem, że taki Bresson niemal wyłącznie używał jednego obiektywu – 50mm. I jak imponowało mi, że można wyrazić siebie bez żonglerki kilkoma obiektywami, tak standard w małym obrazku wydawał mi się kosmicznie długi i raczej nie do przyjęcia. ![]() MIR-20M MC 20mm f/3.5 Problem z szerokim kątem polega jednak na tym, że kiedy trzyma się go na wysokości 1,90m, nie da się nie kierować go w dół a wtedy wszystko wygląda jak krzywy domek w Sopocie. Najważniejsza staje się dość pokraczna forma a nie to, co na zdjęciu. Po kilku latach zauważam u siebie odwotną tendencję. Obiektyw sigmy oczywiście już dawno poszedł w zapomnienie, ale łapię się na tym, że czasem i 35mm bywa za szerokie – pstrykając staję za daleko, gdzieś z boku wpadają jakieś brudy i wtedy te Bressonowskie 50mm wcale nie są już takie od rzeczy. Tylko nie wiem czy on również przechodził taką sinusoidę zaintersowań czy od razu robił świetne zdjęcia.
kom/ 3
|
|
KRYZYSOWA PARALAKSA Źle się dzieje na świecie, globalny kryzys ogarnia wszystkie dziedziny ludzkiej działalności. Czołowi pracownicy po stracie posady nie mogą znaleźć swojego miejsca na rynku pracy, wirusy świńskiej grypy atakują z lewa i prawa, najlepsi reżyserzy pokazują nam jaki będzie świat w roku 2012 a na dodatek w pociągu relacji Wrocław-Gdynia konduktorzy już na początku wyłączają ogrzewanie. Apokalipsa cichutko przycupnęła za rogiem i tylko czeka by się na ludzi znienacka rzucić. ![]() W tych ciężkich czasach twórczej abstynencji można radzić sobie na kilka sposobów. Można na przykład przypomnieć sobie jak to było, kiedy kryzysu nie było. Stąd w najbliższym czasie kilka wrzutek ze starej paralaksy zdjątek, które lubię, które uważam za dobre i które warto reanimować do internetowego życia.
kom/ 4
|
|